Tutaj powinien być opis

Noc Bibliotek

Wczorajszy wieczór w naszej szkolnej bibliotece upłynął pod znakiem dreszczyku, historii i wielkiej przygody! W ramach ogólnopolskiej Nocy Bibliotek zorganizowaliśmy spotkanie pod hasłem "Duchy i Tajemnice Polskich Zamków", inspirując się opowieściami Jerzego Sobczaka o zjawach Wielkopolski.
Uczestnicy – podzieleni na zuchwałe grupy – zagłębili się w mroczne sekrety czterech wielkopolskich rezydencji:
Złowieszczy chciwy Diabeł Wenecki z ruin w Wenecji.
Tragiczna Zjawa z Rogalińskiego Pałacu, symbolizująca złamaną miłość.
Kariera i pokuta Czarnej Damy z Gołuchowskiego Zamku.
Mrożącą krew w żyłach opowieść o Karocy Białej Damy ze Śmiełowa.
Wieczór był poprzeplatany serią zadań, które wystawiły na próbę wiedzę, sprawność i odwagę uczestników:
Uczniowie musieli rozwikłać logiczne łamigłówki z duchem w roli głównej, rozszyfrowując tajemne wiadomości pozostawione przez upiory.
Z dala od historycznych komnat, na bloku sportowym, sprawdzaliśmy kondycję! Uczestnicy pokonywali tor przeszkód, aby udowodnić, że są wystarczająco sprawni, by umknąć przed najszybszą marą
W duchu tradycji łamania klątw, każda grupa stworzyła symboliczny łańcuch – w tym przypadku z papieru – który miał posłużyć do "złapania" i unieszkodliwienia wędrujących po bibliotece duchów.
Kreatywnym punktem programu było zadanie polegające na napisaniu własnej strasznej historii. Uczniowie popisali się niezwykłą wyobraźnią, tworząc przerażające opowieści, z których aż dwie dotyczyły naszej szkoły!
Duch Woźnego: Jeden z opowiadanych tekstów wskazywał na to, że po korytarzach wciąż błąka się duch woźnego.
Duch Uczniów: Inna historia opowiadała o widmie ucznia, z którego się wyśmiewano i który odpowiedzialny jest teraz za dziwne dźwięki w naszej szkole.....
Pojawiły się również klasyczne legendy o strasznym Czerwonym Demonie i tragicznym losie starego króla Andrzeja.
Gdy emocje sięgały zenitu, w korytarzu pojawiła się niespodziewana postać! - Duch Szkoły. Ku rozczarowaniu ducha, nikt z uczestników się nie przestraszył!
Finał w Gospodzie pod Zdechłym Pająkiem
Kulminacją pełnej wrażeń Nocy Bibliotek była finałowa uczta. Wszyscy uczestnicy trafili do "Gospody pod Zdechłym Pająkiem", gdzie czekała na nich... kolacja u czarownicy!
Niestety, czarownica opuściła już gospodę, a po jej uczcie na stołach pozostały tylko "paluchy" – ciastka w kształcie upiornych, długich palców. Uczta była doskonałą nagrodą i chwilą na opadnięcie emocji.